Sukcesja międzypokoleniowa na przykładzie spółki cywilnej w branży drzewnej

Od działalności jednoosobowej do przedsiębiorstwa rodzinnego

Większość przedsiębiorstw w Polsce rozpoczyna działalność w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Forma ta charakteryzuje się relatywnie niskim poziomem formalizacji oraz uproszczonymi procedurami rejestracyjnymi. Założenie działalności gospodarczej wymaga obecnie przede wszystkim dostępu do Internetu i wypełnienia formularza rejestracyjnego online, bez konieczności sporządzania umowy czy udziału notariusza. Uproszczenie procedur rejestracyjnych oraz możliwość relatywnie szybkiego rozpoczęcia działalności sprzyjają wyborowi tej formy organizacyjno-prawnej, w szczególności w przypadku przedsięwzięć o niepewnych perspektywach rynkowych, w tym start-upów.

W polskim obrocie gospodarczym funkcjonuje kilka milionów przedsiębiorców prowadzących działalność w tej formie, przy czym znaczna ich część rozpoczęła działalność kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu. W przypadku przedsięwzięć o niewielkiej skali, których rentowność jest dopiero weryfikowana w warunkach rynkowych, jednoosobowa działalność gospodarcza zapewnia odpowiedni poziom elastyczności organizacyjnej i prawnej. Do jej zalet należy m.in. możliwość stosunkowo szybkiego zakończenia działalności, bez konieczności przeprowadzania sformalizowanego i długotrwałego procesu likwidacji właściwego dla spółek. Wraz ze wzrostem skali działalności, zwiększeniem zatrudnienia oraz rozwojem relacji z dostawcami i kontrahentami ograniczenia tej formy organizacyjno-prawnej stają się jednak bardziej widoczne. W takich warunkach jednoosobowa działalność gospodarcza może nie zapewniać odpowiednich rozwiązań w zakresie organizacji, zarządzania ryzykiem, sukcesji czy rozdzielenia sfery majątkowej i organizacyjnej przedsiębiorstwa.

Powyższe uwarunkowania odnoszą się również do spółek cywilnych tworzonych przez przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą i wpisanych do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). W praktyce spółki cywilne często powstają w wyniku współpracy dwóch wspólników. Wraz z rozwojem takiej działalności relacje gospodarcze zaczynają pozostawać w ścisłym związku z relacjami osobistymi i rodzinnymi wspólników. Powiązanie interesów przedsiębiorstwa z sytuacją życiową wspólników oraz członków ich rodzin zwiększa złożoność procesów zarządczych i własnościowych, a także może prowadzić do przenikania się sfery przedsiębiorstwa i rodziny. Zjawisko to stanowi jeden z istotnych aspektów charakterystycznych dla przedsiębiorstw rodzinnych.

Śmierć wspólnika w dwuosobowej spółce cywilnej a dalszy byt „spółki”

Znaczenie postanowień umowy spółki cywilnej dla dalszego funkcjonowania przedsięwzięcia gospodarczego ujawnia się szczególnie wyraźnie w przypadku śmierci jednego ze wspólników. Przykładem może być dwuosobowa spółka cywilna prowadząca działalność gospodarczą w sektorze przetwórstwa, specjalizująca się w produkcji opakowań drewnianych i palet. W 2001 r. dwóch wspólników, pozostających w relacji towarzyskiej, podjęło decyzję o wspólnym rozpoczęciu działalności gospodarczej. W momencie zawarcia umowy każdy z nich pozostawał w związku małżeńskim i posiadał dzieci.

Dla zrozumienia tej historii konieczne jest przypomnienie trzech istotnych kwestii związanych z prowadzeniem działalności w formie spółki cywilnej. Po pierwsze, spółka cywilna nie jest spółką prawa handlowego i nie stanowi odrębnego podmiotu w obrocie prawnym, z pewnym zastrzeżeniem dotyczącym prawa podatkowego. Po drugie, umowa spółki cywilnej nie musi być zawarta w formie pisemnej. Zgodnie z art. 860 § 2 k.c. powinna ona jedynie „być stwierdzona pismem”. Teoretycznie nie ma zatem przeszkód, aby umowa spółki cywilnej została zawarta w formie ustnej. Kwestia ta prowadzi do trzeciej zasady, zgodnie z którą w przypadku śmierci jednego z dwóch wspólników spółka cywilna co do zasady ulega rozwiązaniu.

Wracając do przedstawionej historii, w 2012 roku doszło do nieprzewidzianego zdarzenia. Jeden ze wspólników, małżonek i ojciec dwóch córek, niespodziewanie zmarł. Zdarzenie to stanowiło tragedię rodzinną, której skutki odczuwalne były przez kolejnych kilka lat. Najbliżsi członkowie rodziny musieli jednak zmierzyć się nie tylko z konsekwencjami śmierci członka rodziny, lecz także z jej skutkami dla prowadzonej działalności gospodarczej. Zmarły był bowiem nie tylko małżonkiem i ojcem, lecz także współtwórcą spółki cywilnej, w której zatrudnionych było wiele osób, dla których dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa oznaczało zachowanie dotychczasowego miejsca pracy. Spółka posiadała również kontrahentów, wobec których pozostawały niewykonane zobowiązania.

W tej sytuacji kluczowe znaczenie miała pierwotnie zawarta umowa spółki cywilnej, która przewidywała możliwość wejścia spadkobierców zmarłego wspólnika w jego miejsce. Postanowienie to umożliwiło nie tylko kontynuowanie działalności spółki i zachowanie efektów zaangażowania wspólnika w jej rozwój, lecz także utrzymanie miejsc pracy kilkudziesięciu osób. Zastrzeżenie takie musiało zostać zawarte w umowie spółki cywilnej, aby możliwe było jej dalsze funkcjonowanie po śmierci jednego ze wspólników. Zgodnie bowiem z art. 872 k.c.: „Można zastrzec, że spadkobiercy wspólnika wejdą do spółki na jego miejsce. W wypadku takim powinni oni wskazać spółce jedną osobę, która będzie wykonywała ich prawa. Dopóki to nie nastąpi, pozostali wspólnicy mogą sami podejmować wszelkie czynności w zakresie prowadzenia spraw spółki”. W przypadku braku takiego postanowienia spółka cywilna uległaby rozwiązaniu na zasadach ogólnych, ponieważ jej dalsze funkcjonowanie wymaga udziału co najmniej dwóch wspólników.

Dla porządku i lepszego zrozumienia kolejnych działań sukcesyjnych wskazać należy, że po zmarłym wspólniku dziedziczyły w częściach równych: małżonka (1/3) oraz dwie córki (po 1/3). W wyniku działu spadku ogół praw i obowiązków przysługujących zmarłemu wspólnikowi w spółce cywilnej został natomiast w całości przejęty przez jego żonę.

Na marginesie warto wskazać na instytucję, która w analizowanym case study nie mogła znaleźć zastosowania, ponieważ w chwili śmierci wspólnika nie obowiązywała jeszcze w polskim porządku prawnym. Chodzi o możliwość ustanowienia zarządu sukcesyjnego, wprowadzoną w 2018 r. Instytucja ta nadal nie jest powszechnie wykorzystywana w praktyce jako jeden z podstawowych instrumentów zapewnienia ciągłości prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej. W kontekście znaczenia postanowienia umowy spółki przewidującego wejście spadkobierców wspólnika w jego miejsce istotne jest przytoczenie wyjątku określonego w art. 47 ust. 1 ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej. Przepis ten dopuszcza dalsze trwanie spółki cywilnej w sytuacji, gdy umowa spółki nie zawiera takiego postanowienia, ale został ustanowiony zarząd sukcesyjny. Zgodnie z przywołanym przepisem: „W przypadku gdy nie zastrzeżono, że spadkobiercy wspólnika wejdą do spółki cywilnej na jego miejsce, a został ustanowiony zarząd sukcesyjny, z chwilą śmierci wspólnika jego spadkobiercy wchodzą do spółki na jego miejsce, jeżeli pozostali wspólnicy wyrażą na to zgodę. Zarządca sukcesyjny prowadzi sprawy spółki oraz reprezentuje ją na zasadach obowiązujących zmarłego wspólnika od dnia wyrażenia zgody przez pozostałych wspólników”.

W ocenie autorek artykułu ustanowienie zarządu sukcesyjnego powinno być obecnie traktowane jako standardowe rozwiązanie służące zapewnieniu ciągłości prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej oraz działalności w ramach dwuosobowej spółki cywilnej.

Przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną jako początek sukcesji rodzinnej w firmie

Do 8 stycznia 2009 r. przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną było obowiązkowe w sytuacji, gdy przychody netto spółki cywilnej w każdym z dwóch ostatnich lat obrotowych osiągnęły wartość powodującą, zgodnie z przepisami o rachunkowości, obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych. Od tego dnia przekształcenie ma charakter fakultatywny, niezależnie od wysokości przychodów osiąganych przez spółkę cywilną. Przesłankami takiej zmiany mogą być m.in. uzyskanie odrębnej podmiotowości prawnej, zwiększenie wiarygodności spółki w relacjach z kontrahentami i instytucjami finansowymi, w szczególności bankami, a także rozpoczęcie procesu sukcesji rodzinnej i stworzenie podstaw do dalszych przekształceń, np. w spółkę komandytową lub spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

W przypadku omawianej spółki cywilnej z branży drzewnej o wyborze przekształcenia w spółkę jawną zadecydował dodatkowo fakt, że możliwe jest przeprowadzenie takiego przekształcenia w uproszczonej formie, dostępnej wyłącznie w przypadku przekształcenia w spółkę jawną. Uproszczony tryb nie znajduje zastosowania przy przekształcaniu w inne spółki osobowe ani w spółki kapitałowe. W takim przypadku nie obowiązuje reżim formalny właściwy dla pozostałych rodzajów przekształceń, w tym nie ma konieczności sporządzania planu przekształcenia. W praktyce wystarczające jest sporządzenie umowy spółki jawnej oraz zgłoszenie przekształcenia do KRS przez wszystkich dotychczasowych wspólników.

Nawet przekształcenie w spółkę jawną nie eliminuje konieczności uwzględnienia regulacji prawa spadkowego. Ogół praw i obowiązków wspólnika w spółce jawnej, potocznie określany jako „udziały”, nie podlega bowiem automatycznemu dziedziczeniu. Po pierwsze, umowa spółki jawnej musi przewidywać możliwość przeniesienia ogółu praw i obowiązków wspólnika. Wynika to z art. 10 § 1 k.s.h.: „Ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przeniesiony na inną osobę tylko wówczas, gdy umowa spółki tak stanowi”. Takie postanowienie zostało również zawarte w § 11 ust. 2 umowy spółki jawnej: „Ogół praw i obowiązków Wspólnika może być przeniesiony za uprzednią zgodą pozostałych Wspólników zgodnie z art. 10 k.s.h. na inny podmiot”. Po drugie, konieczne było uregulowanie w umowie spółki kwestii jej dalszego funkcjonowania w przypadku śmierci wspólnika, ponieważ zgodnie z art. 58 § 1 pkt 4 k.s.h. śmierć wspólnika stanowi przesłankę rozwiązania spółki. W tym zakresie konieczne było uwzględnienie regulacji art. 64 § 1 k.s.h., zgodnie z którą: „Pomimo śmierci lub ogłoszenia upadłości wspólnika oraz pomimo wypowiedzenia umowy spółki przez wspólnika lub jego wierzyciela, spółka trwa nadal pomiędzy pozostałymi wspólnikami, jeżeli umowa spółki tak stanowi lub pozostali wspólnicy tak postanowią”. W konsekwencji § 14 ust. 1 umowy spółki jawnej przyjął następujące brzmienie: „Śmierć Wspólnika nie jest powodem rozwiązania Spółki. Prawa, jakie miał zmarły Wspólnik, służą wszystkim spadkobiercom wspólnie”.

Powyższe postanowienia umowy spółki jawnej stanowią niezbędne minimum i mogą, a w ocenie autorek powinny, zostać odpowiednio uszczegółowione. W ramach procesu sukcesyjnego konieczne jest również uregulowanie kwestii spadkowych, w szczególności poprzez sporządzenie testamentów. Należy jednak mieć na uwadze podstawową zasadę procesu sukcesji – zmiany powinny być wprowadzane ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie. Przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną stanowiło na tym etapie dla wspólników „maksymalne minimum”, a przyjęte rozwiązanie pozostawało zgodne z wolą nestorów.

Zmiana pokoleniowa, czyli sztafeta w firmie rodzinnej

Z uwagi na wiek nestorów, będących wspólnikami spółki jawnej, w perspektywie najbliższych lat rozważane są dwa kierunki dalszych przekształceń – w spółkę komandytową lub spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Niniejszy artykuł nie obejmuje szczegółowej analizy zalet i wad obu rozwiązań. W obu przypadkach istotne znaczenie mają jednak kwestie związane z sukcesją, dotyczące odpowiednio dziedziczenia ogółu praw i obowiązków w spółce komandytowej oraz udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, a także konsekwencje podatkowe.

Niezależnie od planowanych przekształceń wspólnicy rozważają również sformalizowanie kwestii spadkowych poprzez sporządzenie testamentów oraz zawarcie umów ubezpieczenia na życie, w których wzajemnie wskażą się jako osoby uposażone na wypadek śmierci drugiego wspólnika. Rozwiązania te mają służyć zabezpieczeniu ciągłości prowadzonej działalności gospodarczej.

dr Edyta Kozak-Hamala, radca prawny, mediator
Paulina Kosak, radca prawny
Kancelaria Kozak-Hamala Maciejowski Radcowie Prawni sp.p.

Sukcesja międzypokoleniowa na przykładzie spółki cywilnej w branży drzewnej
Przewiń na górę